tak patrząc na wasze komentarze spod ostatniego postu: dupa, macie tak samo zajebiste życie jak ja. tylko:
po 1: trzeba w to wierzyć. ja jestem stuprocentowym narcyzem, ale to już przesada. po prostu musicie wiedzieć, że możecie być lepsi od innych i wszystko może wam się udać.
po 2: nie jestem wymagającą osobą. też mogłabym narzekać na milion, nawet ważnych, rzeczy, ale skupiam się na pozytywach. wy też powinniście.
po 3: patrzcie na innych. inni mają gorzej od was. bynajmniej niektórych z was. macie jedzenie (tak sądzę, wszystko może się zdarzyć), macie rodzinę, przyjaciół, INTERNET, czyli pieniądze. a inni tego po prostu nie mają.
cieszcie się życiem jak mocno potraficie. wtedy wszystko się zmieni, uwierzcie mi na słowo. wiem to z własnego doświadczenia.
mam problem. z jednej strony chcę być odrobinę grubsza, a z drugiej dużo chudsza. po prostu raz mi się wydaje tak, a raz tak. raz patrzę w lustro i widzę baleron a raz kości. I DON'T KNOW WHAT'S GOIN ON. wiecie, co to może być? dodam, że mam 160 cm i ważę 49 kg.
-
Nuka:
Pokaż wszystkie (1) ›